Niewydanie dziecka na kontakty staje się realnym problemem nie w sali sądowej, lecz pod drzwiami: rodzic stawia się o ustalonej godzinie, a dziecko nie zostaje wydane. Pada zdanie „nie chce iść”, pojawia się Policja albo żądanie kuratora, a postanowienie — choć prawomocne — nadal pozostaje na papierze.
W takiej sytuacji trzeba rozdzielić dwie rzeczy: prawo do kontaktu oraz sposób jego wykonania. Rodzic uprawniony nie otrzymuje prawa do samodzielnego użycia siły. Otrzymuje natomiast możliwość zwrócenia się do sądu o środki, które mają skłonić drugą stronę do prawidłowego wykonywania obowiązków i ograniczyć ryzyko dalszego wikłania dziecka w konflikt.
Najkrócej: typowa „egzekucja kontaktów” nie polega na tym, że komornik albo patrol Policji odbiera dziecko przy każdym terminie. Zasadniczym mechanizmem jest dwuetapowa procedura z art. 598¹⁵ i nast. Kodeksu postępowania cywilnego: najpierw sąd grozi nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy za każde naruszenie, a gdy naruszenia trwają — nakazuje zapłatę.
Postanowienie o kontaktach zobowiązuje do działania, nie tylko do „nieprzeszkadzania”
Częsty argument osoby sprawującej pieczę brzmi: „Nie zabroniłam kontaktu. Zapytałam dziecko, czy chce jechać, a ono odmówiło”. Taka odpowiedź nie zawsze oznacza prawidłowe wykonanie orzeczenia.
Obowiązek osoby sprawującej pieczę obejmuje zachowania rzeczywiście potrzebne do przeprowadzenia kontaktu. W zależności od treści postanowienia i okoliczności może to oznaczać m.in. przygotowanie dziecka na czas, zapewnienie jego obecności w miejscu odbioru, nieskładanie konkurencyjnych obietnic na tę samą godzinę, przekazanie leków lub dokumentów oraz spokojny, lojalny komunikat, że kontakt ma się odbyć. Nie wystarczy formalnie otworzyć drzwi, jeżeli wcześniej stworzono warunki, w których spotkanie miało się nie udać.
Sąd Najwyższy w uchwale z 28 kwietnia 2022 r. (III CZP 87/22) potwierdził, że z ugody dotyczącej kontaktów wynika obowiązek takiego zachowania osoby sprawującej pieczę, które jest niezbędne do wykonywania albo właściwego wykonywania uzgodnionego sposobu kontaktów. Ta myśl ma znaczenie także przy wykonywaniu postanowienia sądu: ocenia się nie tylko efekt, lecz również realne przygotowanie dziecka i przebieg przekazania.
Jednocześnie przygotowanie dziecka nie oznacza zastraszania, szantażowania ani ignorowania jego stanu psychicznego. Im starsze i dojrzalsze dziecko, tym większego znaczenia nabiera jego własne zdanie. Sąd powinien ustalić przyczynę odmowy, a nie zastępować tę analizę automatycznym założeniem, że zawsze odpowiada za nią jeden z rodziców.
Dwa etapy: najpierw zagrożenie, potem nakazanie zapłaty
- Zagrożenie nakazaniem zapłaty — jeżeli osoba sprawująca pieczę nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia lub ugody, sąd opiekuńczy może zagrozić jej nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej na rzecz osoby uprawnionej do kontaktów za każde naruszenie. Wysokość ustala się z uwzględnieniem sytuacji majątkowej zobowiązanego. Kwota powinna być odczuwalna i skłaniać do zmiany zachowania, ale nie jest grzywną karną.
- Nakazanie zapłaty — jeżeli po wydaniu postanowienia zawierającego zagrożenie naruszenia nadal się powtarzają, można żądać nakazania zapłaty. Sąd ustala należność zgodnie z liczbą naruszeń i kwotą przypisaną do każdego z nich. To drugi, odrębny etap — samo zagrożenie nie powoduje jeszcze automatycznego przelewu pieniędzy.
Zagrożenie może zostać zawarte już w postanowieniu ustalającym kontakty, jeżeli istnieje uzasadniona obawa ich naruszania, a także w postanowieniu zabezpieczającym kontakty na czas sprawy. Jeżeli takie rozstrzygnięcie już obowiązuje i doszło do objętych nim naruszeń, co do zasady przechodzi się do żądania nakazania zapłaty — nie zaczyna się ponownie od kolejnego zagrożenia.
Mechanizm działa również w drugą stronę. Jeżeli to osoba uprawniona do kontaktu narusza obowiązki — na przykład nie odprowadza dziecka o czasie albo odbywa kontakt w sposób sprzeczny z orzeczeniem — zagrożenie i nakazanie zapłaty mogą zostać skierowane przeciwko niej. Dlatego osoba domagająca się wykonania kontaktów powinna sama przestrzegać postanowienia co do dnia, godzin, miejsca i sposobu przekazania.
W niektórych sytuacjach można ponadto dochodzić zwrotu uzasadnionych wydatków poniesionych w związku z przygotowaniem niezrealizowanego kontaktu — przykładowo kosztów podróży lub noclegu. Nie zastępuje to jednak żądania zagrożenia zapłatą; służy innemu celowi i wymaga udokumentowania wydatków.
Do wniosku należy dołączyć odpis wykonalnego orzeczenia albo wykonalnej ugody regulującej kontakty. Trzeba też pilnować toku sprawy: jeżeli przez sześć miesięcy od uprawomocnienia się ostatniego postanowienia nie wpłynie kolejny wniosek przewidziany w tej procedurze, sąd umarza postępowanie. Prawomocne postanowienie nakazujące zapłatę jest tytułem wykonawczym bez potrzeby nadawania mu klauzuli wykonalności.
Czy wystarczy powiedzieć: „dziecko nie chce”?
Nie. Ale nie wolno też przyjąć odwrotnego uproszczenia, że każda odmowa dziecka obciąża osobę sprawującą pieczę.
Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 22 czerwca 2022 r. (SK 3/20) uznał za niekonstytucyjne stosowanie mechanizmu zapłaty w takim zakresie, w jakim niewykonanie kontaktów jest związane z zachowaniem dziecka niewywołanym przez osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje. Jeżeli więc odmowa jest rzeczywiście samodzielna, a opiekun prawidłowo przygotował dziecko i nie przyczynił się do problemu, nie można traktować sumy pieniężnej jak automatycznej sankcji za sam rezultat.
Ustalenie tej kwestii nie powinno opierać się wyłącznie na relacjach dorosłych. Jeżeli rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości dziecka na to pozwalają, sąd opiekuńczy powinien je wysłuchać i — stosownie do okoliczności — uwzględnić jego rozsądne życzenia. Wysłuchanie nie przerzuca jednak na dziecko odpowiedzialności za rozstrzygnięcie konfliktu rodziców.
Z kolei Sąd Najwyższy w uchwale z 3 października 2025 r. (III CZP 20/25) wskazał, że powołanie się na postawę dziecka nie wyłącza samo przez się możliwości nakazania zapłaty — także wtedy, gdy postawa dziecka wynika z zachowań obojga rodziców. W praktyce ciężar sporu przesuwa się więc na przyczyny: jak dziecko było przygotowywane, co słyszało przed spotkaniem, czy opiekun wspierał wykonanie orzeczenia, jak zachowywała się osoba uprawniona i czy konflikt dorosłych nie został przeniesiony na dziecko.
Kluczowe pytanie nie brzmi wyłącznie „czy dziecko odmówiło?”, lecz „dlaczego odmówiło i co każde z dorosłych zrobiło, aby kontakt mógł odbyć się bezpiecznie?”.
Czy można odebrać dziecko „na siłę”?
Co do zasady rodzic nie powinien podejmować samodzielnej próby fizycznego odebrania dziecka. Postanowienie o kontaktach nie daje prawa do szarpania, wchodzenia do mieszkania ani pokonywania oporu dziecka lub opiekuna. Taka scena może naruszyć dobro dziecka, eskalować konflikt i później zostać oceniona także przeciwko osobie, która formalnie miała rację co do terminu kontaktu.
Prawo zna odrębne postępowanie o przymusowe odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką, wykonywane przez kuratora sądowego na podstawie odpowiedniego orzeczenia. Ten tryb służy jednak wykonaniu nakazu odebrania lub wydania dziecka i nie jest standardowym sposobem realizowania każdego kolejnego weekendowego czy popołudniowego kontaktu. Nie należy utożsamiać go z postępowaniem dotyczącym wykonywania kontaktów z art. 598¹⁵–598²² Kodeksu postępowania cywilnego.
Jeżeli aktualne postanowienie jest niewykonalne w praktyce — na przykład nie określa miejsca odbioru, sposobu przekazania, obowiązku dowiezienia albo zasad w okresie choroby — czasem potrzebny jest nie tylko wniosek o zagrożenie zapłatą, ale również wniosek o zmianę albo doprecyzowanie kontaktów. Nieprecyzyjny tytuł tworzy kolejne pole do konfliktu.
Policja przy niewydaniu dziecka: zabezpiecza sytuację, ale nie zastępuje sądu
Wezwanie Policji bywa uzasadnione, gdy dochodzi do awantury, gróźb, naruszenia nietykalności, zagrożenia życia lub zdrowia albo innego zdarzenia wymagającego interwencji. Funkcjonariusze mogą uspokoić sytuację, ustalić tożsamość osób, podjąć czynności w granicach swoich ustawowych kompetencji i sporządzić dokumentację interwencji.
Sam odpis postanowienia o kontaktach nie zmienia jednak patrolu w organ egzekucyjny. Policjant co do zasady nie rozstrzyga na miejscu sporu rodzinnego i nie odbiera dziecka opiekunowi po to, aby przekazać je osobie uprawnionej do kontaktu. Inaczej wygląda pomoc Policji udzielana kuratorowi podczas wykonywania odrębnego orzeczenia o przymusowym odebraniu dziecka — wtedy funkcjonariusze wspierają czynność kuratora na jego żądanie.
Notatka z interwencji może mieć znaczenie dowodowe. Wniosek do sądu może obejmować zwrócenie się do właściwej jednostki Policji o informacje lub dokumentację dotyczącą konkretnego zdarzenia. Trzeba jednak zachować proporcje: patrol wzywany rutynowo do każdego odbioru może pogłębiać napięcie i obciążać dziecko. Jeżeli nie ma zagrożenia, spokojna wiadomość, świadek oraz precyzyjna notatka z przebiegu zdarzenia mogą być lepszym sposobem utrwalenia faktów.
Kurator sądowy — trzy różne role, których nie wolno mieszać
Obecność kuratora przy kontaktach lub przekazaniu dziecka
- Co może dać: Neutralną obserwację, ograniczenie bezpośredniej konfrontacji, sprawozdanie dla sądu.
- Czego nie oznacza: Kurator nie staje się komornikiem i nie uzyskuje automatycznie prawa do użycia siły.
Nadzór kuratora nad wykonywaniem władzy rodzicielskiej
- Co może dać: Dłuższą obserwację funkcjonowania rodziny, kontrolę wykonywania obowiązków i okresowe informacje dla sądu.
- Czego nie oznacza: Nie jest to kara za pojedynczy niewydany kontakt; wymaga oceny zagrożenia dobra dziecka i proporcjonalności.
Przymusowe odebranie dziecka przez kuratora
- Co może dać: Wykonanie odrębnego orzeczenia nakazującego odebranie lub wydanie dziecka, w razie potrzeby z pomocą Policji.
- Czego nie oznacza: Nie jest zwykłą metodą realizowania cyklicznych kontaktów na podstawie samego harmonogramu spotkań.
W sprawach o dużym poziomie konfliktu kurator obecny przy samym przekazaniu dziecka bywa szczególnie użyteczny: widzi, czy dziecko było przygotowane, czy dorośli zachowywali spokój, jakie komunikaty padały i czy odmowa pojawiła się samodzielnie. Z punktu widzenia dowodowego neutralna obserwacja jest często więcej warta niż dwie całkowicie sprzeczne relacje rodziców.
Gdy sama suma pieniężna nie wystarczy: zarządzenia opiekuńcze
Powtarzające się niewydawanie dziecka może być objawem szerszego problemu: utrwalonego konfliktu lojalnościowego, braku współpracy ze szkołą lub specjalistami, nierealizowania zaleceń terapeutycznych czy konsekwentnego angażowania dziecka w spór dorosłych. Wtedy samo żądanie zapłaty może nie przywrócić dziecku bezpiecznej relacji.
Jeżeli dobro dziecka jest zagrożone, sąd opiekuńczy może wydać odpowiednie zarządzenia na podstawie art. 109 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. W zależności od sprawy mogą to być zobowiązania dotyczące określonego postępowania rodziców, skorzystania z pomocy specjalistycznej, poddania wykonywania władzy rodzicielskiej nadzorowi kuratora albo inne środki odpowiadające źródłu problemu. Nie są one dodatkiem „na wszelki wypadek”; trzeba wykazać, na czym polega zagrożenie dobra dziecka i dlaczego proponowany środek jest potrzebny.
Zagrożenie zapłatą i zarządzenie opiekuńcze pełnią różne funkcje. Pierwsze ma skłonić do wykonywania konkretnego orzeczenia o kontaktach. Drugie ma chronić dziecko i uporządkować sposób sprawowania pieczy. W jednej sprawie mogą być potrzebne oba rozwiązania, ale każde wymaga własnego uzasadnienia.
Jak udokumentować niewydanie dziecka
W postępowaniu o wykonywanie kontaktów ogólne stwierdzenie „od miesięcy utrudnia mi kontakty” zwykle jest zbyt mało konkretne. Najbardziej przekonująca jest spokojna, chronologiczna dokumentacja odnosząca się do dokładnej treści postanowienia.
- odpis wykonalnego orzeczenia albo wykonalnej ugody regulującej kontakty;
- tabela naruszeń: data, godzina i miejsce odbioru, punkt postanowienia, sposób niewykonania, reakcja drugiej strony;
- wiadomości SMS, e-maile i komunikatory pokazujące ustalenia oraz przyczynę odmowy — zachowane z datą i pełnym kontekstem;
- dane neutralnych świadków, którzy rzeczywiście obserwowali próbę przekazania dziecka;
- dokumentacja interwencji Policji, jeżeli była potrzebna;
- rachunki i bilety potwierdzające wydatki poniesione na przygotowanie niezrealizowanego kontaktu;
- materiał wskazujący na powtarzalny sposób działania, ale również dokumenty istotne dla oceny przyczyn odmowy dziecka.
Warto zapisywać fakty, nie diagnozy. Zdanie „o godz. 17.00 stawiłem się w miejscu wskazanym w punkcie 2 postanowienia; dziecko nie wyszło; o 17.08 otrzymałem wiadomość…” jest dla sądu użyteczniejsze niż „drugi rodzic manipuluje dzieckiem”. O manipulacji lub konflikcie lojalnościowym powinny świadczyć dowody i — jeżeli to konieczne — opinia specjalistów, a nie same etykiety.
Co zrobić w dniu niewydanego kontaktu
- Stawić się zgodnie z postanowieniem — punktualnie, we właściwym miejscu i przygotowanym do przejęcia opieki nad dzieckiem.
- Zachować spokój — nie prowadzić kłótni przy dziecku, nie wchodzić do mieszkania bez zgody i nie podejmować próby fizycznego odebrania.
- Poprosić o jednoznaczne stanowisko — najlepiej krótką, rzeczową wiadomością: czy dziecko zostanie wydane i z jakiej przyczyny nie dochodzi do kontaktu.
- Wezwać pomoc adekwatnie do sytuacji — Policję przy realnym zagrożeniu lub zdarzeniu wymagającym interwencji, a nie jako rutynowy substytut postępowania sądowego.
- Sporządzić notatkę tego samego dnia — z godzinami, komunikatami i danymi świadków; zabezpieczyć korespondencję oraz rachunki.
- Ocenić następny krok procesowy — wniosek o zagrożenie zapłatą, wniosek o nakazanie zapłaty po wcześniejszym zagrożeniu, zmianę kontaktów, udział kuratora albo zarządzenia opiekuńcze.
Najczęstsze błędy
- używanie siły lub gróźb, mimo że kontakt formalnie powinien się odbyć;
- prowadzenie długiej awantury albo przesłuchiwanie dziecka przy drzwiach;
- składanie od razu wniosku o nakazanie zapłaty, gdy wcześniej nie było skutecznego zagrożenia, które obejmuje dane naruszenia;
- opisywanie sporu wyłącznie ocenami, bez dat i odniesienia do treści orzeczenia;
- żądanie udziału Policji lub kuratora bez rozróżnienia ich kompetencji;
- pomijanie własnych spóźnień, zmian terminów albo innych naruszeń postanowienia;
- traktowanie sumy pieniężnej jako celu samego w sobie zamiast narzędzia, które ma odbudować regularność kontaktów.
Kiedy warto działać od razu
Nie każde pojedyncze zdarzenie wymaga rozbudowanego postępowania. Nagła choroba dziecka, zdarzenie losowe lub jednorazowy błąd organizacyjny mogą uzasadniać próbę spokojnego ustalenia terminu zastępczego. Inaczej należy ocenić sytuację, gdy odmowy tworzą schemat: dziecka nie ma w miejscu odbioru, na czas kontaktu regularnie planowane są inne zajęcia, kontakt jest przerywany, a opiekun każdorazowo przerzuca całą odpowiedzialność na dziecko.
Wtedy zwłoka działa na niekorzyść relacji. Długie przerwy utrwalają dystans, a kolejne nieudane odbiory stają się dla dziecka przewidywalnym konfliktem. Dobrze przygotowany wniosek powinien więc nie tylko policzyć naruszenia, ale pokazać ich mechanizm oraz zaproponować środek, który odpowiada rzeczywistej przyczynie problemu.
Podsumowanie
Postanowienia o kontaktach nie wykonuje się rękami rodzica, Policji ani kuratora „na siłę”. Wykonuje się je przez konsekwentne uruchomienie właściwych procedur: precyzyjny tytuł, zagrożenie zapłatą, nakazanie zapłaty przy dalszych naruszeniach, neutralną dokumentację, a w potrzebie także udział kuratora, zmianę kontaktów lub zarządzenia opiekuńcze.
Najważniejsze jest przy tym rozróżnienie między autentyczną, niewywołaną przez opiekuna odmową dziecka a sytuacją, w której zdanie „dziecko nie chce” staje się wygodnym zamiennikiem obowiązku przygotowania go do spotkania. To rozróżnienie wymaga dowodów, cierpliwości i rozwiązania dopasowanego do konkretnej rodziny.
Najczęstsze pytania
Czy Policja może zmusić opiekuna do wydania dziecka na kontakt?
Co do zasady nie wykonuje w ten sposób samego postanowienia o kontaktach. Interweniuje w granicach swoich kompetencji, zwłaszcza przy zagrożeniu lub naruszeniu porządku, i może udokumentować zdarzenie. Odrębna jest pomoc Policji udzielana kuratorowi wykonującemu sądowy nakaz odebrania dziecka.
Czy kurator może odebrać dziecko na każdy ustalony kontakt?
Nie na podstawie samego harmonogramu spotkań. Może być obecny przy kontaktach lub przekazaniu, jeżeli sąd tak postanowi. Przymusowe odebranie przez kuratora dotyczy odrębnego trybu i wymaga odpowiedniego orzeczenia.
Ile wynosi suma pieniężna za jeden niewykonany kontakt?
Ustawa nie przewiduje jednej taryfy. Sąd określa kwotę, biorąc pod uwagę okoliczności sprawy i sytuację majątkową osoby zobowiązanej. Suma ma być realnym bodźcem do wykonywania postanowienia, a nie symbolicznym dodatkiem.
Czy odmowa dziecka zawsze zwalnia opiekuna?
Nie. Sąd bada, czy odmowa była autonomiczna i niewywołana przez opiekuna, a także jak zachowywali się oboje rodzice. Samo powtórzenie słów „dziecko nie chce” nie zamyka sprawy.
Czy procedura dotyczy także kontaktów dziadków?
Tak, przepisy o kontaktach stosuje się odpowiednio m.in. do dziadków, rodzeństwa i innych osób wskazanych w art. 113⁶ Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jeżeli ich kontakty zostały uregulowane.
Potrzebujesz pomocy w wykonaniu kontaktów?
Jeżeli postanowienie o kontaktach nie jest wykonywane, mogę przeanalizować jego treść, uporządkować dokumentację kolejnych naruszeń i dobrać środek odpowiadający rzeczywistej sytuacji dziecka.
O autorze
Adwokat Grzegorz Tarczyński reprezentuje klientów w sprawach rodzinnych, w tym dotyczących ustalania, zabezpieczenia i wykonywania kontaktów z dziećmi. W pracy procesowej łączy precyzyjne odtworzenie faktów z doborem środków proporcjonalnych do dobra dziecka i rzeczywistego źródła konfliktu.
Informacja prawna: artykuł ma charakter ogólny i nie zastępuje analizy konkretnego orzeczenia, materiału dowodowego ani sytuacji dziecka.
Podstawa prawna i orzecznictwo
- Kodeks postępowania cywilnego — tekst jednolity Dz.U. z 2026 r. poz. 468; w szczególności art. 598⁶–598²²
- Kodeks rodzinny i opiekuńczy — tekst jednolity Dz.U. z 2026 r. poz. 236
- Trybunał Konstytucyjny, wyrok z 22 czerwca 2022 r., SK 3/20
- Sąd Najwyższy, uchwała z 3 października 2025 r., III CZP 20/25 — omówienie tezy
- Sąd Najwyższy, uchwała z 28 kwietnia 2022 r., III CZP 87/22 — omówienie uchwały
Materiał przygotowany na podstawie stanu prawnego i dostępnego orzecznictwa na dzień 9 września 2026 r.
